Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katolicyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katolicyzm. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2020

Joseph Pearce, C.S. Lewis, a Kościół katolicki

Szukałem książki pana Josepha Pearce'a o Tolkienie (Tolkien: Człowiek i mit), o
której słyszałem, że jest dobra. Nie było to łatwe, ale przy okazji znalazłem taką książkę. Ponieważ była tania, mniej więcej w cenie paczki papierosów, kupiłem. Czy było warto? Cóż, raczej tak.

Tak słowem o autorze: pan Joseph Pearce jest profesorem literatury angielskiej na Ave Maria College, położonym na Florydzie. Przede wszystkim, cenionym znawcą twórczości Tolkiena i pozostałych Inklingów, jak również Chestertona. Widziałem, że również i Shakespeare znajdował się nieraz w centrum jego zainteresowania, bo na jego temat miał niemało artykułów.
To dość ciekawa postać, zważywszy na to, że urodził się w antykatolickiej rodzinie, a w młodości uległ fascynacji ideami neofaszystowskimi. Potem jednak, zdecydowanie zmienił poglądy, przystępując do Kościoła Katolickiego. Piszę o tym, bo to ważne, przy ocenie tej książki.

Natomiast, ja sięgnąłem po tę książkę z dwóch powodów. Po pierwsze, interesują mnie Inklingowie (w szczególności Tolkien), więc raczej nie pogardzę jakąś dobrą pozycją na ten temat. A po drugie, z powodu uczucia zdziwienia, jakiemu niegdyś uległem.
Nie jestem jakimś fanem twórczości C.S. Lewisa. Ma sporo uroku, ale takie nachalne wpychanie komuś chrześcijaństwa (czy jakiegokolwiek innego światopoglądu pisarza), jakie obserwujemy chociażby w Opowieściach z Narnii, rzadko mi się podoba.

piątek, 30 sierpnia 2019

David Dalin, Mit Papieża Hitlera

Generalnie, historia II wojny światowej, nigdy nie była czymś, co mnie specjalnie
interesowało. Czasem jednak, lubię coś poczytać również i z tej działki.
Szczególnie interesowała mnie z tego okresu, postawa Piusa XII, jak i w ogóle Kościoła Katolickiego, względem nazistowskiego reżimu, czy Holokaustu. Głównie z tego względu, że można się spotkać z nader rozbieżnymi opiniami, względem tego, jak to w zasadzie wyglądało, jak papież ma być oceniany. Przeczytałem dość, by dojść do wniosku, że większość tych oskarżeń, raczej nie ma racji bytu. Jeśli ktoś jest ciekaw, o co dokładnie chodzi, to można posłuchać chociażby tej audycji. Tylko ostrzegam - zwłaszcza po tej lekturze, widać, że jest to materiał pełen przekłamań i bzdur.
Zwłaszcza słynna pod tym względem jest książka Johna Cornwella, pod wymownym tytułem Papież Hitlera (autor zresztą, w późniejszej książce, odwołał większość swoich zarzutów, ale te zaczęły żyć własnym życiem). Nie tylko zresztą ona, powstało nieco pozycji, które Piusowi XII imputują antysemityzm, czy sympatie pronazistowskie.

Pozycje, które były odpowiedzią na te ataki, były przez media głównego nurtu (przynajmniej w USA) pomijane. Zresztą, w większości pisali je katolicy, poniekąd może i słusznie oburzeni oszczerstwami względem zmarłego papieża, ale w związku z tym, można domniemywać, że mogły nie być zbyt obiektywne.
Dlatego, wahałem się, czy sięgać po te książki. Dopóki nie natrafiłem na omawianą dzisiaj, pana Davida Dalina.
Ten człowiek, jest Żydem, ba, na dodatek konserwatywnym rabinem. Poza tym, to, na ile jestem w stanie ocenić, szanowany historyk judaizmu. Wykładał między innymi na Brandeis University i ma w dorobku niemało publikacji. Dlatego, uznałem, że spokojnie można sięgnąć po tę książkę.
Cóż, nie zawiodłem się, myślę, że było warto. Jednak, po kolei.

wtorek, 6 sierpnia 2019

J.P. Gallagher, Purpura i czerń (książka + film)

Miałem  nie pisać tej recenzji. Przede wszystkim dlatego, że jednak, umówmy się,
nie jest to literatura zbyt popularna, a ci, co czytają tego bloga, chyba jednak wolą coś innego.
Ale może jednak kogoś zainteresuje. Uprzedzam, że już niedługo będzie recenzja książki pana Kaya i Sandersona (no ta później, bo jednak potężne tomiszcze). Także fantasy nadal dominuje :D.
Jednak, przechodząc do rzeczy... O czym w ogóle ta książka (i jej adaptacja filmowa) jest?
Otóż Purpura i czerń opowiada o życiu i działalności (szczególnie podczas II wojny światowej) księdza prałata Hugh O'Flaherty'ego, zwanego "Szkarłatnym Kwiatem Watykanu".
Na podstawie książki pana Gallaghera, wydanej niedługo po śmierci monsiniora (tak zwyczajowo tytułuje się księży prałatów) O'Flaherty'ego (zmarł w 1962), powstał też film, pod tym samym tytułem. W rolę głównego bohatera wcielił się kapitalny Gregory Peck.
Sam, wiele lat temu oglądałem Purpurę i czerń, a teraz, dość niedawno, coś mi przypomniało o tym filmie. Wówczas odnotowałem, że jest też książka. Przeczytanie jej nie zajęło mi dużo czasu. Zdecydowanie, czy chcę o tym jakoś szerzej pisać, nieco dłużej. Jak już jednak uznałem, że tak, to zaczynajmy.

sobota, 20 lipca 2019

Jean Raspail, Pierścień Rybaka

Do książek pana Jeana Raspaila od jakiegoś czasu się przymierzałem. Pewnego razu,
znalazłem w dobrej cenie cały pakiet. Postanowiłem zaryzykować i kupiłem.
Na pierwszy ogień, poszła jedna z bardziej znanych powieści tego autora, zatytułowana Pierścień Rybaka. Autor dostał za nią nawet ze dwie nagrody. Moim zdaniem, raczej zasłużył. Jeśli okaże się, że pozostałe książki są na podobnym poziomie, to uznam ten zakup za bardzo udany.
Ponieważ, na tym blogu, staram się jednak, bardziej uzasadniać swoje opinie, przejdźmy do szerszego omówienia :D.

Zacznijmy może od paru słów, na temat samej treści książki. Otóż, pan Raspail, jako podstawę swojej powieści historycznej obrał jeden z najbardziej mrocznych i trudnych dla Kościoła katolickiego okresów historycznych - wielką schizmę zachodnią.

poniedziałek, 1 lipca 2019

Paweł Lisicki, Poza polityczną poprawnością. Polska, Europa i Kościół między nihilizmem, a islamem

Wahałem się, czy w ogóle to tutaj wrzucać, z racji tego, że to publicystyka. Poza
tym, traktuje w dużej mierze o polityce i religii, czyli kwestiach nad wyraz
drażliwych. W końcu jednak machnąłem ręką. Książka jest mimo wszystko niezła. Stwierdziłem, że warto spróbować, możliwie obiektywnie opisać swoje wrażenia po lekturze.
Na wstępie, coś niecoś o autorze. Jak również, dlaczego w ogóle po tę książkę sięgnąłem.
Nie ukrywam, że dość cenię i szanuję redaktora Pawła Lisickiego. Przede wszystkim dlatego, że nie jest chamem. Jeszcze nie widziałem, by epatował nadmiernie mocnym językiem, czy popisał się zwyczajnym buractwem. Poza tym,  trzeba przyznać, że stara się trzymać faktów,a nie popadać w jakieś idiotyczne teorie spiskowe. Na tle polskiego prawactwa wypada to zdecydowanie na plus. Wystarczy zapoznać się z "mądrościami" pana Cezarego Gmyza. Nie wspominając o indywiduach w rodzaju Michalkiewicza.
Przy tym pan Lisicki ma niewątpliwie sporą wiedzę na tematy, w których się udziela. Czyli przede wszystkim, historii i teologii Kościoła Katolickiego. Dlatego, stwierdziłem, że sięgnę po tę książkę, będącą zbiorem jego felietonów i wywiadów. Większość, co prawda, jest dostępna w Internecie, ale takie zestawienia są mimo wszystko dużo wygodniejsze. Tym bardziej, że wolę czytać z kartki, nie z ekranu komputera.

piątek, 8 lutego 2019

Arcybiskup i turbolechici

Nie sądziłem, że cokolwiek tutaj napiszę o turbolechitach. Przede wszystkim dlatego, że chociaż posiadam odpowiednią wiedzę, by krytykować tych oszołomów (czasem naprawdę wystarczy taka na poziomie wyedukowanego licealisty), to jednak są inni, którzy na pewno robią to o wiele lepiej (jak Paweł z Se czytam, na przykład). Trafiłem jednak na taki absurd, że muszę. Inaczej się uduszę :D.

Zacznijmy może od początku. Mój kolega, bardzo gorliwy katolik, naprawdę zachwalał książkę arcybiskupa Jana Pawła Lengi. Zaciekawił mnie tym na tyle, że poszukałem nieco informacji o tym księdzu i samej książce. Zatem, do rzeczy.

Ten hierarcha, przez trzydzieści lat, pracował w Kazachstanie i jest uznawany za bardzo zasłużonego dla Kościoła w Azji Środkowej. Dopiero jakoś w 2011 roku, przeszedł na emeryturę. Wówczas zamieszkał w Domu Księży Marianów w Licheniu.

Tyle na temat samego biskupa, jak ktoś ciekaw, to może sobie poszukać czegoś więcej. Jednak, podczas szukania informacji odnośnie publikacji tego biskupa natrafiłem na... Ale o tym może na końcu. Bo kluczowy tutaj jest fakt, że publikacja tego hierarchy zaciekawiła mnie na tyle, że nawet ją przeczytałem.
Wobec tego, na początku, chciałbym się podzielić paroma wrażeniami na temat tejże książki. Zaprawdę powiadam wam, są iście nieziemskie :P.