Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ateizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ateizm. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2022

John Gray, Siedem typów ateizmu

Siedem typów ateizmu, jest książką filozoficzną. Od czasu do czasu do takowych zaglądam, ale raczej
nie jestem zbyt skłonny do opisywania wrażeń, bo zazwyczaj byłoby ciężko z jakimś szerszym opisem. Ta jednak jest napisana na tyle przystępnie, że jestem w stanie, więc zapewne i ktoś inny, niezbyt obyty z filozofią, będzie mógł z niej coś wynieść. Poza tym, tematyka jest na tyle interesująca, że tym bardziej warto.

Jak wskazuje nazwa, książka ta jest swoistym przeglądem siedmiu postaw ateistycznych. Często, wbrew pozorom, zaskakująco różnym. Przykładowo, niby współcześni humaniści (w tym zwolennicy transhumanizmu), są ateistami tak samo, jak ateistą był Arthur Schopenhauer i jego mentalni spadkobiercy. Jednak, nawet ktoś znający Schopenhauera choćby tylko na poziomie memów z Internetu, domyśli się, że jest znacząca różnica.

Przegląd, został dokonany w sposób, który bardzo mi się podoba. Autor nie za bardzo ukrywa, do jakiego ateizmu sam by się skłaniał, ale też nie próbuje na siłę mieszać z błotem postaw "konkurencyjnych". Natomiast, bardzo trafnie wskazuje ich pewne niekonsekwencje intelektualne (tych mu bliższych, czyli ostatniego i przedostatniego zresztą również). Bardzo pouczające są czasem spostrzeżenia Graya na temat zaskakujących podobieństw pewnych, zdawałoby się odległych idei.

Warto jeszcze dodać, że autor jest profesorem filozofii na Uniwersytecie w Oksfordzie. Nie tym autorem poradników rodzinnych (Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus), który nazywa się tak samo.

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Christopher Hitchens, Śmiertelność

Miało być na 15 grudnia, ale nie zdążyłem. Miałem pewien problem z tą notką, ale nic w tym dziwnego, bo niełatwo pisać na temat Christophera Hitchensa. Właśnie piętnastego minęło równo siedem lat, od kiedy tej wybitnej osobowości zabrakło między żyjącymi. Także, nieco spóźniony, ale mimo wszystko chciałbym podzielić się wrażeniami z przeczytania ostatniej książki Hitchensa - Śmiertelność, w Polsce wydanej przez wydawnictwo Sonia Draga. Jak również krótko przybliżyć sylwetkę tej postaci, każdemu, komu jakimś cudem umykała lub postrzegał ją w nieco zafałszowany (czy może raczej spłycony) sposób.
Hitchensa wielu poznało, ponieważ w naszym kraju zasłynął jako jeden z Czterech Jeźdźców Apokalipsy - wiodących myślicieli z nurtu tak zwanego Nowego Ateizmu. Razem z nim w tym gronie znaleźli się biolog Richard Dawkins,  neurobiolog Samuel Harris oraz filozof Daniel Dennett.
Nie mogę o sobie powiedzieć, bym zgadzał się ze wszystkim, co głoszą wymienieni panowie, zwłaszcza z Hitchensem. Ponieważ właśnie on, miał najbardziej kontrowersyjne i wyraziste poglądy z całego tego grona.
Jednak Hitchensowi muszę przyznać odwagę i wyrazistość w głoszeniu w swoich niepopularnych przekonań, mimo, że przysparzał sobie wrogów zarówno na prawicy, jak i lewicy. Zatem krótko o autorze.