Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Kubasiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Kubasiewicz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 czerwca 2022

Magdalena Kubasiewicz, Wszystko pochłonie morze

 Jest to moje pierwsze zetknięcie z tą autorką - muszę je uznać za całkiem udane. Pani Kubasiewicz
umie trzymać w napięciu i tworzyć interesujących bohaterów.

Zacznijmy może jednak od początku. Rzecz dzieje się w Księstwie Sieldige, gdzie panujący już około pięćdziesięciu lat Książę, Jaspen Varlander zostaje otruty Pocałunkiem Syreny. Jest to niezwykle rzadka trucizna, o nieznanym antidotum. Podobno dawno temu wynaleziona właśnie przez syrenę.

Jednakże, arystokrata Leto Drakin, jeden z bliższych współpracowników władcy, postanawia prosić o pomoc swoją przyjaciółkę, Alethę. Jest ona alchemiczką, piekielnie zdolną, na tyle, że być może uda jej znaleźć remedium i na tę truciznę. Jednocześnie próbuje opanować polityczny chaos, który cały czas kłębi się w mieście i odnaleźć trucicieli.

Jak widać intryg tutaj nie brakuje. Nie wymieniłem wszystkich wątków, w jakie zaangażowani są Leto, Aletha i ich znajomi. W każdym razie, autorka dość zręcznie je ze sobą splata, tak, że akcja jest urozmaicona. Mamy i sektę, czczącą prastare drzewo, mamy mordy, które zdają się być ze sobą powiązane, są rozprawy w światku podziemnym stolicy. Są też odwiedziny na wyspie, przesyconej magią, którą bogini Modron otoczyła swoją szczególną opieką... Jak widać, sporo, ale i tak wszystko fajnie ze sobą współgra.

Bohaterowie są ciekawi, szybko można ich polubić. Nawet ci, którym nie kibicujemy, nie pozostawiają nas obojętnymi, a to chyba najgorsze, co można powiedzieć o postaciach z książki.