Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbert George Wells. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbert George Wells. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2022

Douglas Niles, Wojna Światów. Nowe tysiąclecie - czyli Wells na nowo

 Jakiś czas temu relacjonowałem tutaj swoje wrażenia po przeczytaniu klasycznej powieści H.G. Wellsa


Wojna Światów, opowiadającej o inwazji Marsjan na naszą Ziemię, a konkretnie na Wielką Brytanię. Zestarzała się nad wyraz dobrze i szczerze polecam ją każdemu, nie da się jednak ukryć, że powstała już nader dawno, bo w roku 1898, stąd pewne szczegóły opisów tamtejszego społeczeństwa brzmią już dla nas nieco archaicznie. Sam opis najazdu z kosmosu jest jednak nader przekonywujący.

Teraz miałbym przed wami swoisty remake tej historii, autorstwa niejakiego Douglasa Nilesa. Niles, zastanawiał się, jak mogłaby wyglądać ta opisana przez Wellsa inwazja w realiach naszego świata, początku tego wieku. Z tych rozważań wyszła książka, wydana u nas przez Zysk.

Na wstępie powiem tak... Nie spodziewałem się, że opowiedzenie Wellsa na nowo wyjdzie tak dobrze. Spodziewałem się czegoś na kształt jakiejś zwykłej nawalanki z kosmitami, tymczasem wyszło nadzwyczaj poważnie. Zarówno jeśli chodzi o akcję, która dzieje się jeszcze przed najazdem, jak i opis samej walki.

Streszczając fabułę... Mamy początek XXI wieku, na Marsa wyrusza kolejna misja, o nazwie Vision. Po raz pierwszy ma szczegółowo zbadać słynną Dolinę Marinerów, a nawet dokonać tam wierceń w gruncie. Niespodziewanie jednak, świetnie rozwijająca się misja, zostaje przerwana, a Ziemia traci łączność z łazikiem.

Niespodziewanie, również w Dolinie Marinerów, obserwatorzy odnotowują jedenaście, następujących po sobie jasnych błysków. Wywołuje to oczywiście niemało zamieszania wśród społeczności zawodowych i amatorskich astronomów, jak również w opinii publicznej.

Później, ziemskie satelity wykrywają jedenaście obiektów, zmierzających w stronę Ziemi. Jest to preludium paskudnej inwazji, gdzie najeźdźcy będą posługiwać się bronią dotąd nam, ludziom nieznaną.

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Herbert George Wells, Wojna Światów, CK #2 (marzec-kwiecień)

Przyznaję ze wstydem, że twórczość H.G. Wellsa, znałem dotąd raczej pobieżnie.

Stąd też, jeszcze u początków tego roku, postanowiłem sobie, że przeczytam przynajmniej słynną Wojnę Światów - najpewniej pierwszą w historii opowieść o inwazji kosmitów na Ziemię.

Cóż, pan Herbert George Wells to absolutna klasyka science-fiction - raczej przedstawiać nie trzeba. Nawet jeżeli ktoś od niego czegoś nie czytał, to zapewne słyszał. Coś mi się kojarzy, że akurat Wojna Światów, była nawet wspominana na języku polskim.
Ta książka jest tym bardziej znana, że miała doprowadzić do pewnej paniki. Otóż, w roku 1938, gdy Orson Welles zaaranżował czytanie tej powieści w radiu (już wtedy uchodziła za klasykę), to miała wywołać istną panikę wśród tysięcy Amerykanów. Dzisiaj co prawda, podważa się te wydarzenia - tym niemniej, opowieść o nich, na pewno zbudowała tej książce specyficzną legendę.

Także, chociażby ze względu na to, że jest to istotna dla rozwoju gatunku książka, przeczytać ją raczej warto. Miałem jednak pewne wątpliwości, czy dzisiaj już mocno nie "trąci myszką". Jakby nie patrzeć, powstała w końcu przed I wojną światową. Muszę powiedzieć, że miło się zaskoczyłem - przypuszczałem, że zestarzała się znacznie gorzej.