Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książkowe zestawienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książkowe zestawienie. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2020

Czytamy Klasykę - edycja 2019 i 2020


Jak już wspominałem z okazji podsumowania roku 2019, niestety, nie udało mi się zrealizować wyzwania Czytamy Klasykę 2019. Nie uważam, że kompletnie dałem ciała - bo mimo wszystko, sięgnąłem po tytuły, których normalnie zapewne bym nie ruszył (no, może bym się zebrał, ale byłoby ciężko).  Jednakże, chciałem czytać jedną książkę na dwa miesiące - muszę powiedzieć, że nie dałem rady.

Niestety, Kirima z Mi się czytanie podoba, która organizowała to wspaniałe wyzwanie, zamilkła. Mam wciąż nadzieję, że ten blog odżyje. Jednakże, na ten moment, niestety, zostałem poniekąd sam na placu boju. Cóż, przypnę ten post z boku - jeśli ktoś chce, może się przyłączyć. Bardzo zachęcam, bo uważam, że warto czytać klasyki. Nie tylko głównego nurtu, również kryminałów, czy fantasy. Znacznie lepiej docenimy inną literaturę, gdy będziemy mieli właściwą perspektywę. No i, warto nadmienić, że niejednokrotnie książki zaliczane do klasyki literatury, są naprawdę dobre. Mam wrażenie, że niejednokrotnie sporo tracimy, gdy zamiast czytać te "ramotki", maniakalnie polujemy na nowości.

No, ale dobrze, przedstawię krótko, co mi się udało przeczytać w ramach tego wyzwania w roku 2019.

środa, 13 lutego 2019

10 książek science-fiction, które NIE są na bakier z nauką

Może ja jestem dziwny, ale zawsze mnie denerwowało, gdy książka, która mieni
się science-fiction, ze swoim pierwszym członem, ma niewiele wspólnego.
Oczywiście, ktoś tutaj mógłby powiedzieć, że zaraz, przecież mowa, jakby nie patrzeć, o literaturze pięknej. Artyście wolno więcej, niż naukowcowi i tak dalej.
Zgoda. W końcu nawet lubię Gwiezdne Wojny (spuśćmy zasłonę milczenia na ostatnią część), mimo, że są pełne rażących błędów. Planety wybuchające z hukiem w kosmosie, Han Solo, który liczy czas w parsekach, czy statki latające w kosmosie cały czas z włączonym silnikiem, to tylko czubek góry lodowej. A mimo to te filmy (no dobra, większość) bronią się, bo historia jest fajna.
Tym niemniej, cenię bardzo, jak autor, który pisze coś, co określa jako science-fiction, nie pisze bzdur. A przynajmniej się stara. Oczywiście też, trzyma się jakiejś wewnętrznej logiki w tym stworzonym świecie i te odstępstwa od praw natury jakoś tam uzasadnia, ale to chyba oczywiste.
Dlatego każdego, kto ceni sobie rzetelność w tego rodzaju książkach, zapraszam do lektury tego zestawienia.
Kolejność jest całkowicie przypadkowa. Książki oczywiście nie oceniam równo, ale wyjaśnię zawsze przy konkretnej pozycji dlaczego, tak, nie inaczej.

niedziela, 30 grudnia 2018

10 książkowych hitów roku 2018

Na wstępie zaznaczam, że nie jest to w żadnym razie zestawienie najlepszych książek wydanych w roku 2018. Z tych przeczytałem jedynie Na znak triumfu, Davida Webera. Dobra książka, ale zdecydowanie hitem nie jest. Jedynie mój subiektywny wybór 10 najlepszych książek, które przeczytałem w tym roku.
Nie wszystkie tytuły zostały tutaj już zrecenzowane - gdyby tak było, bardzo proszę o wybaczenie. Ten wpis to takie drobne przypomnienie dla mnie i do końca roku, tych parę postów zostanie dodanych.
Kolejność jest przypadkowa i nie ma żadnego znaczenia.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Zaskakująco przyjemna klasyka angielska po angielsku (bardzo subiektywnie)

Szczerze mówiąc, nie darzę jakąś zbytnią atencją tak zwanej "klasyki literatury".
Moim zdaniem, to często sztucznie nadmuchane, denne książki, śmiertelnie nudne, które do życia nie wnoszą absolutnie nic - ani wiedzy, ani jakiegoś nowego spojrzenia na jakiś aspekt świata, ani nawet przyjemności cieszenia się z dobrej historii. Jedynie nudę i zgrzytanie zębami, zwłaszcza, jeżeli taki "uświęcony gniot", akurat musi zostać przeczytany.
Szczególnie nienawidzę romantyzmu w wydaniu polskim - przede wszystkim za gloryfikowanie głupoty i bezmyślności, pokazywanie tego, jako czegoś pozytywnego. Już nie mówiąc o treści - dno, zniechęcające do czytania czegokolwiek. Takie śmieci jak Dziady, wypchane bezsensownym bełkotem, z chęcią bym wywalił z kanonu lektur.
Jednakże, jest też rzeczywiście fajna klasyka, w której faktycznie ten tytuł się należy. Jakiś czas temu, Katrina z Drewnianego Mostu, opublikowała notkę, gdzie oceniała Dumę i Uprzedzenie, Jane Austen. Tak, czytałem to i mogę rzeczywiście powiedzieć, że było zaskakująco dobre.
Skłoniła mnie ona, w ogóle do przemyśleń na temat klasyki, którą rzeczywiście warto przeczytać. Postanowiłem wrzucić krótki wpis, gdzie wrzuciłbym takie mniej znane w Polsce, perełki literatury angielskiej, które czytało się całkiem nieźle. Nieraz także wtedy, gdy raczej tego nie przypuszczałem i zaczynałem lekturę z lekką obawą. Czasem dyskusyjne jest, czy to faktycznie klasyka literatury - wówczas zastrzegam, że to tylko bardzo subiektywna opinia :P.
Wszystkie poniższe książki, przeczytałem w oryginale i generalnie, ta notka ma do tego również zachęcać. Nie jest to żaden snobizm, po prostu uważam, że zwłaszcza takie dzieła, wiele zyskują, gdy sięgniemy do oryginału. Zatem, zapraszam do lektury.