Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bp Jan Paweł Lenga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bp Jan Paweł Lenga. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lutego 2019

Arcybiskup i turbolechici

Nie sądziłem, że cokolwiek tutaj napiszę o turbolechitach. Przede wszystkim dlatego, że chociaż posiadam odpowiednią wiedzę, by krytykować tych oszołomów (czasem naprawdę wystarczy taka na poziomie wyedukowanego licealisty), to jednak są inni, którzy na pewno robią to o wiele lepiej (jak Paweł z Se czytam, na przykład). Trafiłem jednak na taki absurd, że muszę. Inaczej się uduszę :D.

Zacznijmy może od początku. Mój kolega, bardzo gorliwy katolik, naprawdę zachwalał książkę arcybiskupa Jana Pawła Lengi. Zaciekawił mnie tym na tyle, że poszukałem nieco informacji o tym księdzu i samej książce. Zatem, do rzeczy.

Ten hierarcha, przez trzydzieści lat, pracował w Kazachstanie i jest uznawany za bardzo zasłużonego dla Kościoła w Azji Środkowej. Dopiero jakoś w 2011 roku, przeszedł na emeryturę. Wówczas zamieszkał w Domu Księży Marianów w Licheniu.

Tyle na temat samego biskupa, jak ktoś ciekaw, to może sobie poszukać czegoś więcej. Jednak, podczas szukania informacji odnośnie publikacji tego biskupa natrafiłem na... Ale o tym może na końcu. Bo kluczowy tutaj jest fakt, że publikacja tego hierarchy zaciekawiła mnie na tyle, że nawet ją przeczytałem.
Wobec tego, na początku, chciałbym się podzielić paroma wrażeniami na temat tejże książki. Zaprawdę powiadam wam, są iście nieziemskie :P.