Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laura Gallego Garcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laura Gallego Garcia. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 stycznia 2019

Laura Gallego Garcia, Tam, gdzie śpiewają drzewa

Z panią Laurą Gallego Garcia, zetknąłem się już dobre parę lat temu. Szukałem wtedy jakiejś ciekawej
książki, napisanej w języku hiszpańskim, najlepiej oczywiście fantasy, by podreperować mój kulawy język.
Gdybym nie mój specjalny wysiłek w tym kierunku, zapewne bym się w ogóle z jej twórczością nie zetknął.
Jednak, jak mawiał klasyk "szukajcie, a znajdziecie". Sprawdziło się i trafiłem na serię Memorias de Idhun, napisaną właśnie przez tą panią. Fabuła wydawała się być okej, część tomów wydano też w Polsce, dlatego skusiłem się i przeczytałem.
Wspomnienia z tej lektury mam bardzo dobre - książki może bez wielkich fajerwerków, ale całkiem przyjemne i na swój sposób oryginalne. Dlatego, poleciłbym je każdemu. W Polsce wydano je jako Kroniki Idhunu.
Dlatego, gdy jakiś czas temu, znalazłem w księgarni inną książkę tej pani - Tam gdzie śpiewają drzewa, nie zastanawiałem się długo i kupiłem. Więc, teraz pora na kilka wrażeń z lektury.

Jeśli chodzi o samą fabułę, to wielkiej oryginalności w niej nie odnajdziemy. Główna bohaterka, Viana de Rocagris jest jedyną córką księcia Corvena. Tenże książę, jest wysokiej rangi arystokratą, w królestwie Nortii, które przeżywa właśnie okres świetności.
Wszystkim żyje się dobrze, a Viana oczekuje na ślub ze swoim narzeczonym, księciem Robianem de Castelmar. Z którym małżeństwo zostało ustawione, ale szczerze się kochają.
Jak się zapewne domyślacie, całą tę idyllę, musiał szlag trafić.