Nieraz bywa tak, że coś, co od dawna chcemy przeczytać, po przeczytaniu, nie dotasta jednak do
oczekiwanego poziomu. Na szczęście, tym razem chciałbym krótko napisać o przypadku wręcz odwrotnym.
Mianowicie, Las Ożywionego Mitu Holdstocka, chodził mi po głowie od dawna. Nic dziwnego - wliczany do różnych kanonów fantasy, w tym chyba najbardziej znanego Sapkowskiego, był czymś co fan gatunku w zasadzie powinien przeczytać. Na dodatek, opis fabuły zdawał mi się bardzo ciekawy sam w sobie. Jednak, niestety, został w Polsce wydany wiele lat temu i chodził po bardzo niekorzystnych cenach z drugiej ręki na rozmaitych portalach aukcyjnych. Aż do tego roku, kiedy to wydawnictwo Terminus zdecydowało się ten tytuł wznowić. Niezwłocznie zamówiłem i zabrałem się do czytania.
Muszę przyznać, że jak rzadko kiedy jestem pod wrażeniem, a nie tylko zadowolony. Jeśli kogoś ciekawi, czemu w zasadzie tak bardzo polecałbym tę pozycję, to zapraszam do dalszej lektury.
